Aby nagrać profesjonalne wideo, nie potrzebujesz już kamery

Jesteśmy świadkami rewolucji związanej z tworzeniem kontentu wideo. Nie tak dawno, aby móc kręcić filmy, konieczny był zakup specjalistycznego sprzętu. Dzisiaj wystarczy zwykły smartfon. Nie znaczy to oczywiście, że każdy jego użytkownik będzie od razu tworzył filmy profesjonalne – do tego potrzeba jeszcze dodatkowych akcesoriów, aplikacji i przede wszystkim know-how. Faktem jest jednak, że bardzo dużo wideo jest w tej chwili nagrywanych właśnie za pomocą telefonów. I nie dotyczy to tylko filmów amatorskich. Do kręcenia smartfonami przekonują się także dziennikarze, telewizje, firmy świadczące usługi wideo, a nawet filmowcy z Hollywoodu, nie wspominając już o wideoblogerach.

Kilkanaście lat temu mieliśmy do czynienia z przełomem polegającym na pojawieniu się lustrzanek dających możliwość filmowania. Od tego czasu technologia znacznie poszła do przodu. Co chwila na rynek wchodzą coraz to lepsze urządzenia pozwalające na nagrywanie filmów w coraz wyższej jakości. Następuje przy tym znaczna miniaturyzacja. Ma to ogromne znaczenie dla osób zajmujących się tworzeniem wideo zawodowo, bo są one dzięki temu mobilniejsze i mogą pracować szybciej. „Powiedzmy sobie szczerze: nie do każdej realizacji potrzebujemy 50-osobowej ekipy i wielkiego budżetu. Są filmy krótkie, filmy niezależne, nagrania newsowe czy relacje z wydarzeń, które muszą być nowoczesne, jeśli chodzi o obraz, a które trzeba szybko zrealizować i zamieścić w sieci. W tym momencie telefony komórkowe są genialnym rozwiązaniem, ponieważ nawet sam dziennikarz jest w stanie zrealizować dla siebie nagrania” – mówi autor zdjęć filmowych Michał Wiśniowski.

Wykorzystywanie smartfonów, tabletów i innych urządzeń mobilnych przez dziennikarzy w ich pracy reporterskiej jest na tyle częste, że mówimy już nawet o nowej odmianie dziennikarstwa – dziennikarstwie mobilnym (angielskie mobile journalism, w skrócie MOJO). W to, że w przyszłości będzie się ono w dalszym ciągu dynamicznie rozwijać, raczej trudno wątpić. „Posiadanie własnego statywu z profesjonalnym uchwytem na telefon, z małym światłem i prostym mikrofonem jest w pracy dziennikarza niezbędne. Mało tego, dostajemy jakość full HD, więc […] nawet jeżeli widz online’owy zdecyduje się przerzucić treść na duży ekran, to nie będzie widział utraty jakości. I to jest najważniejsze” – stwierdza dziennikarz Jarosław Kuźniar.

Urządzenia mobilne są wykorzystywane z powodzeniem również przy większych nagraniach, m.in. do przeprowadzania długich transmisji. „Żeby transmitować obraz dobrej jakości, w tej chwili już nie trzeba mieć zaawansowanego TriCastera, który służy nam do miksowania. Nie musimy też poświęcać czasu – trzech albo czterech godzin – na rozstawienie profesjonalnego sprzętu. Obecnie wystarczy, że mamy dwa telefony, tablet, odpowiednie aplikacje oraz oczywiście że zadbamy o właściwe nagłośnienie, i jesteśmy w stanie realizować transmisje na bardzo wysokim poziomie” – mówi Justyna Wasinkiewicz, kierownik działu wideo w infoWire.pl. Przewagą smartfonu są w tym przypadku chociażby jego gabaryty – można się z nim dostać właściwie wszędzie, być w ciągłym ruchu i zrobić takie ujęcia, na jakie ciężka kamera na statywie by nie pozwoliła (albo przynajmniej byłoby to o wiele trudniejsze).

Co ciekawe, potencjał urządzeń mobilnych został też już dostrzeżony przez Hollywood. W 2018 r. Steven Soderbergh nakręcił w całości za pomocą smartfonów pełnometrażowy film Niepoczytalna. W tym roku wyszedł drugi film reżysera zrealizowany w ten sam sposób – Wysokie loty. Jak zauważa Michał Wiśniowski: „Sam reżyser twierdzi, że zmiana dużej, ciężkiej kamery na bardzo malutkie, poręczne urządzenie pozwoliła mu na o wiele szybszą realizację, o wiele bliższą pracę kamery z aktorem oraz przede wszystkim wolność twórczą. Wolność, której nie miał, pracując z ciężkimi kamerami, kiedy zmiana ustawienia kamery zajmowała pół godziny. Teraz mógł to zrobić w ciągu jednej minuty”.

Pobierz w wybranym formacie

Najnowsze

Na czym polega PR. „PR to nie jest dzisiaj wysłanie informacji prasowej. Nie sprowadzajmy definicji PR-u […] do napisania tekstu […]. PR jest czymś dużo, dużo większym” – mówi Olaf Krynicki, dyrektor komunikacji w Samsung Polska. ...

Jak walczyć z hejterami. „Jest więcej tych ludzi, którzy stosują normalną komunikację, są porządnymi ludźmi w internecie, umiejącymi dyskutować, rozmawiać – nawet kiedy się różnimy w swoich poglądach – od tych, którzy są hejterami. ...

Co PR-owiec powinien wiedzieć o spamie. Otrzymywanie spamu jest dla nas wszystkich codziennością. Ma on wpływ na pracę każdego specjalisty od public relations. Jako spam może zostać oznaczony komunikat firmy wysłany do dziennikarzy i mediów, co oznacza, że nie dotrze on do celu. ...

Branża PR musi reagować na rozwój technologii. „Rozwój branży public relations w dużym stopniu zależy od tego, czy będzie się ona dostosowywała do tego, w jaki sposób rozwija się komunikacja jako taka, coraz bardziej związana z technologią. Tak że musimy odpowiadać na technologiczne wyzwania” – mówi Adam Łaszyn, prezes agencji ALERT MEDIA Communications. ...

Wideo

Na czym polega PR. „PR to nie jest dzisiaj wysłanie informacji prasowej. Nie sprowadzajmy definicji PR-u […] do napisania tekstu […]. PR jest czymś dużo, dużo większym” – mówi Olaf Krynicki, dyrektor komunikacji w Samsung Polska. ...

Jak walczyć z hejterami. „Jest więcej tych ludzi, którzy stosują normalną komunikację, są porządnymi ludźmi w internecie, umiejącymi dyskutować, rozmawiać – nawet kiedy się różnimy w swoich poglądach – od tych, którzy są hejterami. ...

Branża PR musi reagować na rozwój technologii. „Rozwój branży public relations w dużym stopniu zależy od tego, czy będzie się ona dostosowywała do tego, w jaki sposób rozwija się komunikacja jako taka, coraz bardziej związana z technologią. Tak że musimy odpowiadać na technologiczne wyzwania” – mówi Adam Łaszyn, prezes agencji ALERT MEDIA Communications. ...

Marketing korporacyjny nie może być oderwany od marketingu produktowego. „Zbudowanie wizerunku produktu jest bardzo ważne, ale w wielu sytuacjach okazuje się, że to wizerunek korporacji, wizerunek całej firmy ma potem wpływ na wizerunek marki i poszczególnych jej produktów” – mówi Adam Ambrozik, corporate affairs manager w VELUX Poland. ...